Pijany pustelnik Tao Yuanming 陶渊明

Przeprowadzka II

Wiosna przynosi dni pięknych bez liku.
Chodzę po górach, wierszy pełno w głowie.
Wyglądam z domu i przyjaciół wołam.
Gdy wódkę mamy, pijemy na zdrowie.

Jak w polu praca, każdy wrócić musi;
Ale powinność tę skończywszy całą,
Znów wychodzimy, by się z sobą spotkać.
Na pogawędkę zawsze czasu mało.

Czyż nie wspaniałe tutaj wiodę życie?
Po cóż opuszczać miał ja bym te strony?
Sam tu o szatę swoja dbam i strawę.
W polu pracując, byt mam zapewniony.

bar.png, 541B

Pozostałe rozdziały

Żebrząc o strawę
Ciało, cień i duch
Źródło Brzoskwiniowego Kwiatu
Kwitnące krzewy
Przeprowadzka I
Przeprowadzka II
Więcej wierszy

Copyrights for the Polish translation by: Jarosław Zawadzki ::  Tłumaczenia: chiński-polski