Pijany pustelnik Tao Yuanming 陶渊明

Przekład z języka chińskiego: Jarek Zawadzki (jz@tlumacz-chinskiego.pl)

Źródło: http://pijany.tlumacz-chinskiego.pl/index.php?chapter=iv

Print Drukuj

Kwitnące krzewy

«Kwitnące krzewy» to wiersz, w którym myślę o tym, że czeka mnie starość. Dni i miesiące mijają nieubłaganie i oto znowu mamy lato. Chociaż w młodości uczyłem się pilnie, to i tak na starość do niczego w życiu nie dojdę.

Bujnie dokoła rozkwitają krzewy,
Mocno korzenie zapuszczając swoje.
Błyszczą się cudne o poranku płatki;
Więdną, gdy noc swe otwiera podwoje.

Żywot nasz niczym tułaczka daleka,
Wcześniej czy później sił nam już nie stanie.
Kiedy tak w ciszy dziś o tym rozmyślam,
Ból czuję w sercu i rozczarowanie.

Bujnie dokoła rozkwitają krzewy,
Mocne korzenie zapuszczają knieje.
Barwne się kwiecie o poranku budzi;
Żal, że krzew każdy nocą pustoszeje.

Od nas zależy wiotkość i wytrwałość.
Szczęście i rozpacz do drzwi nie zapuka.
Cóż drogę wskaże, jeżeli nie zacność?
Co nas wspomoże, jeśli nie nauka?

Lecz jam niestety zaszczytów niegodzien,
Ciemnota we mnie siedzi uporczywa.
Lata mijają, a mądrości mojej
Tak jak nie było, tak i nie przybywa.

Chęci mi nie brak jeszcze ni zapału,
Ale przy wódce czas spędzam swój cały.
Przykrość to wielka, gdy sobie pomyślę,
Ubolewanie i smutek niemały.

Jakbym zapomnieć mógł Nauczyciela,
Który od wieków w te słowa nam rzecze:
„Gdyś w lat czterdzieści sławy nie dostąpił,
Nie masz się czego się obawiać człowiecze” .

Powóz oliwię, konia pejczem smagam;
Wiatr rozpędzony już czuję na twarzy.
Droga daleka, mil długie tysiące.
Lecz któż do celu nie dotrzeć się waży?